Moje wymarzone meble do salonu

 

Kiedy patrzę na dzisiejsze propozycje salonów meblowych i sklepów z wyposażeniem wnętrz, od razu włącza się wyobraźnia i chciałoby się zrobić małą rewolucję w domu. Przeglądanie stron internetowych ze zdjęciami współczesnych wnętrz jest bardzo niebezpieczne dla niejednej pani domu, bo któraż z nas nie chciałaby zmienić co jakiś czas a to wystroju kuchni, a to sypialni, a już na pewno chciałoby się wymienić co najmniej raz na kilka lat meble do salonu. I nawet jeśli za każdym razem jest to wymarzona aranżacja, to i tak po jakiś czasie albo się znudzi, albo w głowie zalęgnie się nowa inspiracja i całkowicie nowy styl i wtedy już nie ma rady, trzeba wysupłać parę groszy i rozpocząć rewolucję.

 

Tak było w moim przypadku : co najmniej kilka razy poszukiwałam wymarzonych mebli do salonu. Pamiętam kiedy po zakupie mieszkania wymarzyłam sobie salon w stylu śródziemnomorskim. Długo szukałam odpowiednich mebli : miały to być błękitna sofa w drobne białe paseczki i biały fotel w delikatne, niebieskie kwiatki. I w końcu znalazłam! Do salonu wstawiłam też stolik z kutego żelaza ze szklanym blatem (okazał się strasznie niepraktyczny) i komodę na książki. Całości dopełniły wspaniałe wiszące paprotki i cudowny ogromny Van Gogh na ścianie w niebiesko-zielono- żółtych kolorach. Aha i jeszcze błękitne, stylowe tapety w bardzo delikatne prążki. Było cudnie. Dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłam. Te meble przetrwały chyba najdłużej, kilka lat, dopóki nie zobaczyłam oferty homekoncept.shop/produkty/salon-i-jadalania/meble.html/ w internecie. No i znowu przepadłam. Wyobraźnia ruszyła i już wirtualnie wstawiałam do salonu nowe sofy i nowe stoliki. Jednak na realizację trzeba było trochę poczekać, bo do nowoczesnej aranżacji trzeba dostosować nie tylko meble do salonu, ale i ściany, podłogi i wszelkie inne elementy wyposażenia.

 

Kiedy pokój był już gotowy na przyjęcie nowych sprzętów, z wypiekami na twarzy zasiadłam do wybierania nowej sofy. Ale emocje! Musiałam ją przecież dopasować do mojego Van Gogha…